Na narty do… Turcji. Białe szaleństwo w bajkowej Kapadocji

Turcja przeciętnemu Europejczykowi jawi się jako kraj, do którego warto udać się latem. Nadmorskie kurorty, parki narodowe, zabytki po starożytnych Grekach, orientalna kuchnia i przede wszystkim słońce – tak widzimy Turcję. Mało kto pomyśli o tym, żeby udać się do Turcji na narty.

Kapadocja – bajkowe góry

Nie będzie przesadą stwierdzenie, że Kapadocja jest jedyna w swoim rodzaju. Już sama nazwa bardziej kojarzy się z krainą wyciągniętą z powieści fantasy niż z prawdziwym miejscem. Jednak Kapadocja istnieje naprawdę i to już od blisko trzech milionów lat, bo to właśnie aktywność ówczesnych wulkanów dała początek skałom tufowym. Wiatr, woda i ludzka ręka wyrzeźbiły w nich niesamowite formacje skalne, mieszkania, kościoły, nawet całe podziemne miasta. A skoro to góry, nie mogło zabraknąć ośrodków narciarskich, do których warto wybrać się z ITAKĄ.

Erciyes – wygasły wulkan i czynny ośrodek narciarski

Góra mająca aż 3917 m n.p.m. nie mogła nie być wykorzystana przez narciarzy. Na jej stoku powstał najnowocześniejszy w Turcji ośrodek narciarski – mekka tureckich narciarzy, którym oddano do dyspozycji 34 trasy o różnym stopniu trudności. Ich łączna długość wynosi ponad 100 kilometrów. Na stokach działają armatki śnieżne i ratraki. Wokół ośrodka do dyspozycji narciarzy oddano 14 wyciągów, z dostaniem się z powrotem na górę nie ma problemu.

Ci, którym uda się wjechać na nartach na szczyt Erciyes, zostaną wynagrodzeni fantastycznymi widokami. Przy dobrej

pogodzie można zobaczyć zarówno Morze Śródziemne, jak i Morze Czarne.

Dla kogo narty w Kapadocji

Ośrodek w Erciyes otwarty jest dla narciarzy o różnym stopniu wtajemniczenia. Oferty wyjazdów narciarskich skierowane są nawet do tych, którzy na nartach nigdy nie jeździli, kiedyś przecież trzeba zacząć. Na naukę jazdy na nartach przyjmowani są zarówno dzieci, jak i dorośli. Kilkanaście łatwych tras to naprawdę niezły początek – nie będzie nudno. Na bardziej zaawansowanych narciarzy czeka 15 tras nieco trudniejszych i 6 stworzonych z myślą o starych wyjadaczach. Miłośnicy adrenaliny nie będą rozczarowani trasami Hacilar i Divan. Są one stosunkowo strome, mogą pochwalić się aż sześćdziesięciostopniowym nachyleniem.

Sezon narciarski w Kapadocji zaczyna się stosunkowo późno, bo dopiero w grudniu. Rekompensatą jest jego równie późne zakończenie – na nartach w Erciyes pojeździmy aż do kwietnia.

Ecriyes to nie tylko narty

Kapadocja sama w sobie jest tak zachwycająca, że warto znaleźć czas i przelecieć nad nią balonem, wejść do tufowej groty, czy świątyni. Na śmiałków czekają całe podziemne miasta wyrzeźbione w tufie. Nie jest przesadą stwierdzenie, że „Takie rzeczy tylko w Kapadocji”.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *