Tragicznie zakończona akcja ratunkowa na Nanga Parbat, podczas której zaginął polski himalaista – Tomasz Mackiewicz – a także starania polskiej ekipy o zdobycie szczytu K2 sprawiły, że w opinii publicznej rozgorzały dyskusje na temat tego, jak wiele wspinacze ryzykują mierząc się z górskimi gigantami. Frapuje też inna kwestia – co właściwie dzieje się z człowiekiem na wysokości 8000m n.p.m.? Jak ludzki organizm zachowuje się w tak skrajnych warunkach?

Nie można porównywać wspinaczki w polskie Tatry do tych, które odbywają się na terenie najwyższych gór świata. Choć zdobycie jakiegokolwiek szczytu wymaga od człowieka sprawności fizycznej i dużej motywacji istnieją czynniki, na które właściwie nie mamy wpływu. Trudno przewidzieć, jak szybko organizm zaaklimatyzuje się w trudnych warunkach, w które wliczamy mniejszą gęstość powietrza i niską temperaturę.

Choroba wysokościowa

O tym schorzeniu w ostatnich miesiącach jest wyjątkowo głośno. Wbrew nazwie, nie chodzi tu bynajmniej o lęk wysokości, a zespół dolegliwości, które napotyka ciało na ekstremalnych wysokościach. Występują one najczęściej po przekroczeniu 5500m, jednak mogą dotknąć nas i na niższej wysokości (już nawet na 2500m!). To przede wszystkim:

  • Nudności,
  • Odwodnienie,
  • Bezsenność,
  • Osłabienie,
  • Otępienie.

Wielu wspinaczy po pierwszych objawach choroby wysokościowej decyduje się zawrócić z drogi. Inni, wiedzeni chęcią zdobycia góry bagatelizują je, narażając się na pogorszenie stanu zdrowia. Już po przekroczeniu 6000m zespół dolegliwości poszerza się o problemy z oddychaniem, utratę masy mięśniowej i możliwości poznawczych (mogą wystąpić nawet halucynacje). W takim stanie, człowiek często podejmuje nieracjonalne decyzje. Tymczasem, jeden błąd – nieostrożny krok czy brak sił na zejście mogą okazać się tragiczne w skutkach.

Dolegliwości śmiertelne

Choroba wysokościowa w ostatnim etapie przynosi obrzęk mózgu i płuc, podczas których niezbędna jest natychmiastowa interwencja medyczna. Jak wiadomo, w górach jest o nią trudno, zatem jedynym ratunkiem okazuje się natychmiastowe opuszczenie tzw. strefy śmierci, co ze względu na osłabienie chorego często bywa niewykonalne. Objawy choroby wysokościowej, według Elisabeth Revol, wykazywał Tomasz Mackiewicz już podczas zdobywania Nanga Parbat w styczniu 2018. Stan wspinacza uniemożliwił sprowadzenie go na niższe partie góry.

Ślepota śnieżna

Utrapieniem wspinaczy wysokogórskich jest również ryzyko ślepoty śnieżnej. Schorzenie polega na tym, że promieniowanie UV odbija się od śniegu rażąc oko, co trwale i dotkliwie je uszkadza. Objawy to ból oczu i głowy, a w rezultacie – nawet utrata wzroku. W górach warto stosować ochronne okulary, a także zapewniać oczom należyty odpoczynek.

Przygotowanie przed wyprawą

Przed tragicznymi skutkami choroby wysokościowej można w pewnym stopniu się ustrzec. Przede wszystkim – bądź przygotowany na to, że będziesz musiał zawrócić. Warto mieć przy sobie kogoś, kto w razie problemu racjonalnie oceni nasz stan i zadecyduje o odwrocie. Poza tym, przed wyruszeniem w wysokie góry warto pamiętać o innych zasadach:

  • Przeprowadź kompleksowe badania – RTG klatki piersiowej, USG jamy brzusznej, pomiar ciśnienia, podstawowe badania krwi.
  • Przygotuj odpowiedni prowiant. Odżywianie w górach jest bardzo istotne – zabierz ze sobą łatwo przyswajalne produkty z dużą ilością witamin i węglowodanów.
  • Podczas wyprawy pij dużo wody – nawet 4-5l dziennie. To niezbędne dla zachowania dobrej kondycji organizmu.
  • Zadbaj o dobry sprzęt. To jasne, że liczą się pasja i motywacja, jednak w starciu z wysoką górą musisz być profesjonalnie przygotowany.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *